Działki budowlane: Ceny przestały spadać

W ciągu ostatnich trzech miesięcy średnie ceny ofertowe działek w największych polskich miastach nie uległy obniżkom. W Warszawie i Gdańsku pozostają na tym samym poziomie, w Krakowie i Poznaniu wzrosły o około 3 proc., a we Wrocławiu o 11 proc. – czytamy w raporcie szybko.pl i Expandera.

W porównaniu z I kwartałem 2009 roku w Warszawie, Krakowie i Poznaniu ceny są niższe o odpowiednio 13 proc., 4,3 proc. i 2 proc., natomiast we Wrocławiu średnia cena metra kwadratowego wzrosła o 7 proc., a w Gdańsku o 3,4 proc.

W skali roku zdecydowanie zmieniły się minimalne ceny działek dostępnych w poszczególnych miastach: w Warszawie ze 130 do 60 złotych, w Gdańsku z 75 do 48 złotych

W stolicy najłatwiej o zakup działki w cenie od 500 do 1000 złotych za metr kwadratowy. Takie oferty stanowią 59,3 proc. wszystkich ogłoszeń, podczas gdy w IV kwartale 2009 dominowały oferty w cenie powyżej 1000 złotych za metr i stanowiły ponad 53 proc. ofert sprzedaży. Średnia cena metra kwadratowego działki w Warszawie kształtuje się na poziomie 800 zł za mkw.

Warto zauważyć drastyczne ograniczenie podaży działek o najwyższych cenach: z 9 proc. przed rokiem i 14 proc. w IV kwartale 2009 do zaledwie 2,6 proc. obecnie.

W Krakowie największy, niemal 36 proc. udział w podaży mają działki w cenie od 200 do 300 złotych za metr kwadratowy. Warto zauważyć, iż w porównaniu z IV kwartałem 2009 zmniejszyła się dostępności działek od 100 do 200 złotych za metr z 30 do 18 punktów procentowych. Ta zmiana tłumaczy wzrost średniej ceny w Krakowie w ciągu ostatniego kwartału do poziomu 330 zł.

Znaczący – bo aż o 11 proc.- wzrost średniej ceny ofertowej we Wrocławiu, wynika również z braku na rynku działek najtańszych. Metr kwadratowy kosztuje obecnie średnio 300 zł.

W Gdańsku najwięcej ofert można znaleźć w przedziale do 150 złotych za metr. Średnia cena jest taka sama jak we Wrocławiu.

W Poznaniu w I kwartale najwięcej ofert sprzedaży dostępnych było w przedziale pomiędzy 500 a 700 złotych. Średnia cena oferowanych działek wynosi obecnie 390 zł za mkw.

Duża ilość działek oferowanych w tych wysokich cenach wywindowała średnią. W efekcie, w I kwartale 2010 Poznań uplasował się na drugim miejscu zaraz po Warszawie w rankingu najdroższych działek budowlanych w Polsce.

Co trzeba wiedzieć zanim kupimy działkę budowlaną?

Zakup działki pod budowę naszego domu to bardzo poważna decyzja. Aby jej nie żałować warto podjąć pewne działania administracyjne, dzięki którym unikniemy przykrych niespodzianek w trakcie inwestycji.

Pierwszą sprawą jest ustalenie kto jest prawnym właścicielem działki budowlanej i czy nie jest ona zadłużona lub obciążona innymi zobowiązaniami. Takie informacje znajdują się w księdze wieczystej, dostępnej w wydziale ksiąg wieczystych sądu rejonowego. Następnie czeka nas wizyta w wydziale architektury gminy lub miasta. Tutaj dowiemy się czy na pewno na wybranej przez nas działce można zbudować dom oraz czy istnieją jakieś ograniczenia dotyczące zabudowy. Kolejna rzecz, którą warto sprawdzić to dystrybucja mediów. Lokalne przedsiębiorstwa zajmujące się ich rozporządzaniem powinny udzielić nam niezbędnych informacji o możliwości i kosztach przydziału gazu czy energii elektrycznej. Czy to już wszystko? Otóż nie…- Aby mieć pewność, że nic nie zaskoczy nas negatywnie, powinniśmy jeszcze zlecić badanie firmie geodezyjnej – mówi Andrzej Nowicki z gdańskiej firmy budowlanej Eko-Dom. – Pozwoli to dowiedzieć się jaki jest rodzaj gruntu na wybranym przez nas terenie, a także jaki jest poziom wód gruntowych, co ma kluczowe znaczenie przy podjęciu decyzji o ewentualnym podpiwniczeniu domu – dodaje A. Nowicki.

Dom budowany na lata…
Warto również sprawdzić czy nasza wymarzona działka nie podlega specjalnym ograniczeniom budowlanym ze względu na regulacje dotyczące ochrony przyrody. Około 20% terenu naszego kraju zaliczono do tzw. obszaru NATURA 2000, chroniącego siedliska tych gatunków zwierząt i roślin, które są szczególnie istotne dla równowagi całego ekosystemu. Jak widać, ilość formalności może być przytłaczająca, ale tylko w ten sposób mamy pewność, że niczego nie przeoczymy, a dom będzie nas cieszył przez długie lata. Jeżeli jednak obawiamy się, że coś mogłoby nam umknąć, warto skorzystać z pomocy profesjonalnego inwestora zastępczego. Szybko i efektywnie wesprze nas w każdym momencie budowy domu. – Naszym klientom oferujemy pomoc już na etapie wyboru działki – zapewnia Marek Wełeszczuk z firmy MULTI przyjemność budowania, zajmującej się kompleksowym inwestorstwem zastępczym. –Przekazując budowę w nasze ręce klienci zyskują komfort i bezpieczeństwo, gdyż inwestycja jest nadzorowana przez specjalistów z branży – podkreśla. Dzięki temu nasz dom na pewno stanie na pewnym gruncie.

Żródło: intro Media

Inwestycja w działki budowlane

Tagi: Działki, Działki budowlane, Inwestowanie w nieruchomości, Inwestowanie w ziemię, inwestycje w nieruchomości |  0 Komentarzy »

Minimalna kwota inwestycji: 25 tys. zł
Możliwość finansowania kredytem hipotecznym: tak

Inwestycja polega na zakupie działki lub pakietu działek (najlepiej w okazyjnej cenie np. na przedsprzedaży), ewentualnym poczekaniu na wzrost wartości wynikający z (i) trendu, czy (ii) wzrostu wartości okolicy (np. ze względu na inwestycje infrastrukturalne lub budowę domów) a następnie sprzedaży.
Kiedy działka jest działką budowlaną

Działka budowlana to taka, dla której wydane są Warunki Zabudowy lub istnieje obowiązujący Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Dokumenty te określają takie parametry jak: powierzchnia zabudowy, ilość kondygnacji, linie zabudowy i wiele innych. Sprzedający powinien przedstawić zaświadczenie Urzędu Gminy z którego wynika że na działce jest Plan lub są wydane Warunki Zabudowy.
Działki budowlane – Na czym się zarabia

Wzrost wartości działki budowlanej w czasie wynikać może z jednego lub z wielu czynników poniżej opisanych:

Trend
Okazyjne kupno
Zwiększenie wartości okolicy
Ulepszanie nieruchomości

Działki budowlane – Trend

Analitycy są zgodni, że ceny nieruchomości w najbliższych latach pozostaną na tym samym poziomie. Wyjątkiem mogą być nieruchomości gruntowe (grunty rolne, grunty do przekształcenia oraz działki budowlane), co wynika z dwóch czynników makroekonomicznych: zmniejszająca się podaż tego typu nieruchomości (nie można „stworzyć” więcej gruntów niż jest obecnie), a także z faktu, że już w 2016 roku obywatele krajów Unii Europejskiej będą mogli nabywać nieruchomości bez zezwolenia. Możemy mieć też do czynienia z podobną sytuacją, choć w nieco mniejszej skali do sytuacji na rynku mieszkań w ostatnich latach, kiedy to obcokrajowcy masowo wykupywali mieszkania w Polsce. Mistrzostwa Europy, które odbędą się w Polsce w 2012 roku mogą okazać się dobrą promocją dla polskich nieruchomości.
Działki budowlane – Okazyjne kupno

Najpewniejsza recepta na sukces w inwestowaniu w nieruchomości to zakup nieruchomości w niższej niż rynkowa cenie. Czasami udaje się nabyć nieruchomość o 20-40% taniej. Okazyjne nabycie chroni nas też przed niekorzystnymi ruchami cenowymi na rynku. Łatwo powiedzieć trudniej zrobić. W jaki sposób znaleźć nieruchomość, którą można nabyć poniżej ceny rynkowej. Jest kilka sposobów. Najbardziej popularnym jest zakup nieruchomości licytowanych przez komorników – przy pierwszym przetargu cena wywoławcza wynosi 75% wartości przy drugim 2/3 ceny. Jednakże często na przetargach jest dość sporo osób więc ceny zazwyczaj znacznie odbiegają od cen wywoławczych. Znacznie taniej i łatwiej kupić nieruchomości w przedsprzedażach, które organizują sprzedawcy kompleksów działek budowlanych w celu szybkiego odzyskania części zainwestowanego kapitału i „odmrożenia” kapitału. Przykładowo jeden z klientów biura Szelągiewicz Nieruchomości z Poznania będzie sprzedawał działki budowlane (35 km od Poznania) w cenie o 30% niższej (przy zakupie 2 działek) lub o 35% niższej (przy zakupie więcej niż 2 działek). W praktyce oznacza to kupno działek w cenie 20 tys. zł za jedną działkę. Ponadto wielu inwestorów „przeczesuje” serwisy internetowe w poszukiwaniu okazji, dodatkowo składając niższe o kilka procent oferty. Jest to zajęcie dość czasochłonne, jednakże może przynieść bardzo wymierne efekty.
Działki budowlane – Zwiększenie wartości okolicy

Wartość nieruchomości w danej okolicy może znacznie wzrosnąć z ze względu na inwestycje infrastrukturalne. Budowa drogi szybkiego ruchu, może skrócić czas dojazdu o 30% co może przełożyć się na wzrost wartości nieruchomości w danej okolicy nawet o 30-40%. Przykładowo szacuje się, że wartość działek położonych w okolicach budowanej drogi szybkiego ruchu S5 w miejscowościach takich jak Wierzyce, Lipki wzrośnie o 30-50% po oddaniu drogi do użytku (planowane oddanie – II kwartał 2011) tylko ze względu na tą inwestycje. Wartość działek wzrośnie również gdy gmina rozprowadzi sieć gazową czy wodociągową, czy też wybuduje szkołę lub park. Jakie ma to znaczenie praktyczne? Przy wyborze lokalizacji pod inwestycje warto prześledzić (i) plany Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dotyczące budowy dróg na najbliższe lata (ii) plany gmin dotyczące budowanej infrastruktury technicznej i innych ważnych inwestycji. Sprawdzając te plany można też uniknąć takich przykrych niespodzianek jak kupno nieruchomości w okolicy, w której planuje się budowę fabryki czy wysypiska śmieci.

Ponadto, wartość działek znacznie wzrasta wraz z rozwojem okolicy. Działki kupowane na dopiero co powstałym osiedlu, drożeją o kilkanaście procent zaraz po budowie pierwszych domów.
Działki budowlane – Ulepszanie nieruchomości

W przypadku większości nieruchomości możemy zwiększyć ich wartość samemu podejmując działania, ponosząc przy tym nakłady finansowe. Należy zwrócić uwagę na to relacje wzrost wartości nieruchomości do kosztów „ulepszenia”. Założenie skrzynki z energią elektryczną, podłączenie wody, zasianie trawy jest często inwestycją której koszty zwracają się kilkukrotnie podczas sprzedaży. Posadzenie drzewek, stworzenie placu zabaw dla dzieci, czy wybudowanie oczka wodnego również zwiększają atrakcyjność nieruchomości. Innymi słowy, na wzrost wartości nieruchomości mają wpływ inwestycje zwiększające korzyści z ich użytkowania oraz ich walory estetyczne.
Działki budowlane – Podsumowanie
Plusy inwestycji w działki budowlane:

Zmniejszająca się podaż gruntów
Łatwa zbywalność
Obywatele UE od 2016 roku będą mogli kupować grunty bez zezwoleń
Najsilniejszy trend spośród wszystkich rodzajów nieruchomości
Najmniejsze ryzyko spośród wszystkich rodzajów inwestycji w nieruchomości
Możliwość zabezpieczenia kredytem hipotecznym

Minusy inwestycji w działki budowlane:

Brak możliwości uzyskiwania bieżących dochodów z inwestycji

Optymalna inwestycja w działki budowlane:

działka na nowopowstającym osiedlu
działka w miejscu, gdzie w najbliższym czasie będą znaczące inwestycje infrastrukturalne
kupujący podejmie działania zwiększające jej wartość takie jak podłączenie mediów
kupno po okazyjnej cenie, np. w przedsprzedaży bądź kupno pakietu działek
Żródło: inwestokracja

Inwestowanie w grunty

Czy przewidywania dotyczące wejścia Polski do Unii Europejskiej sprawdzą się odnośnie cen gruntów? Czy faktycznie zagraniczni inwestorzy będą chętnie nabywać polską ziemię? Czy w takim wypadku warto kupować tanie grunty rolne, kolejowe czy wojskowe, aby odsprzedać je z zyskiem?

Większość odpowiedzi na te pytania będzie możliwa dopiero za kilka miesięcy lub lat. Jednak już teraz wiadomo, że nie można być pewnym, czy inwestorzy z Unii Europejskiej, po zniknięciu prawnych barier, zaczną wykupywać nasze grunty tylko dlatego, że będą one dużo tańsze niż w ich krajach. Niska cena gruntów może być niewystarczająca do tego, aby ściągnąć wielki kapitał. Kończy się czas możliwości szybkiego zarabiania na gruntach pod hipermarkety.

Sytuację, która może pojawić się na rynku gruntów, można porównać do tej, która ma miejsce na rynku biurowców w Warszawie. Na początku lat 90., gdy rynek nieruchomości biurowych powstawał, pieniądze wyłożone przez inwestora na budowę biurowca, np. przy al. Jerozolimskich zwracały się w trzy lata. Podaż była niewielka, a popyt na biura klasy A duży. Najemca mógł żądać nawet 60 dolarów czynszu za 1 m2 powierzchni biura. Rynek już dojrzał i sytuacja zmieniła się diametralnie. Stopy zwrotu nie są tak wysokie. Z gruntami może być podobnie. Jak przy większości inwestycji, aby zarobić na obrocie działkami, trzeba wyczuć odpowiedni moment.

Przeznaczenie i rozmieszczenie

Nietrudno domyślić się, że najcenniejsze są grunty w centrach miast i przy głównych trasach wylotowych. W pierwszym przypadku, wolnych terenów w atrakcyjnych miejscach nie ma już zbyt wiele. Czasem warto kupić teren zabudowany, ponieważ wyburzenie stojącego na nim obiektu i wybudowanie nowego, będzie bardziej opłacalne. Taki los może za jakiś czas spotkać wiele budynków w miastach. Odnośnie działek przy trasach, jest ich jeszcze dużo, a i popyt nie powinien zniknąć.

Na co należy zwracać uwagę, kupując tereny, by za jakiś czas odsprzedać je z zyskiem? Na początek trzeba wiedzieć, jakie przeznaczenie gruntów zapisano w planie zagospodarowania gminy i czy ma się ono zmienić w najbliższych latach. Wiadomo, że grunty rolne można kupić znacznie taniej niż działki budowlane, zaplanowane pod inwestycje przemysłowe. Zmiana przeznaczenia terenu może trwać nawet kilkanaście miesięcy i to może zniechęcać potencjalnych inwestorów. Dobrze jest, więc zmienić przeznaczenie terenu, zanim zaczniemy nim handlować.

Sprowadzenie marki

Dobrym pomysłem może być ściągnięcie na teren, który chcemy sprzedać, znanej firmy, ponieważ jej marka może pomóc w budowie prestiżu lokalizacji. Dlatego warto czasem obniżyć trochę cenę wielkiemu deweloperowi tylko po to, aby osiedlił się na naszym gruncie i przyciągał kolejnych inwestorów. Taki właśnie mechanizm zadziałał np. w podstołecznym Mszczonowie, gdzie popyt na tereny popegeerowskie zaczął się, gdy pojawiły się na nich firmy logistyczne. Sprzedano tam 20 ha ziemi francuskiej firmie logistycznej Faure & Mache za około 1,5 dolara za 1 m2. Firma ta zabudowała hektary terenu, płaci za nie podatki i daje miejsca pracy. Teraz grunty przemysłowe w miasteczku osiągają ceny powyżej 20 dolarów za m2.

I jeszcze pewna uwaga: grunty nieleżące w dobrych lokalizacjach mogą w najbliższym czasie tanieć. Zdaniem agentów nieruchomości, może się tak dziać, gdyż gminy masowo wystawiają na przetargi działki im zbędne, a to pociąga za sobą nasycanie się rynku. Kupno takich gruntów należy traktować jako inwestycję długoterminową. Według ekspertów, skończyła się już u nas era tzw. szybkiego biznesu, czyli dużych zysków ze sprzedaży działek kupionych kilka miesięcy wcześniej. Obecnie nadeszły czasy dla ostrożnych i świadomych inwestorów.

Przykładowo można przytoczyć fakt, że np. działka w Siemianowicach z przeznaczeniem pod budownictwo mieszkaniowe kosztuje 235 zł/m2, za działkę w Bydgoszczy z przeznaczeniem na inwestycje przemysłowe można zapłacić 150 zł/m2, a działka we Wschowach koło Poznania o przeznaczeniu rolnym kosztuje tylko 1 zł/m2. Jednoznacznie z tego widać, że ceny gruntów zależą od ich przeznaczenia i położenia. Jeżeli będziemy potrafili dobrze przewidzieć przyszłą koniunkturę na rynku i gusta przyszłych inwestorów, to możemy zrobić interes naszego życia. Inny przykład: w województwie łódzkim są osoby, które chcą zrobić interes na glebach słabych klas. Kupują je, aby potem zalesiać. Z kolei na obszarze Jury Krakowsko-Częstochowskiej szybko rosną ceny gruntów w okolicach Ojcowa. Prywatni inwestorzy liczą, że za kilka lat będą mogli je odsprzedać z zyskiem obcokrajowcom poszukującym terenów rekreacyjnych. Natomiast w Bydgoszczy grunty pod budownictwo mieszkaniowe z pierwszej ręki można kupić po 20-100 zł za m2, w zależności od lokalizacji.

Ziemia rolna

Sytuacja jest bardzo zróżnicowana na terenie kraju. Na przykład w Małopolsce gruntów rolnych z przeznaczeniem na sprzedaż jest niewiele. Średnia wielkość działki oferowanej przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa w Małopolsce wynosi 36 arów. Ceny wynoszą od 20 groszy do 20 zł za m2. Najtańsze są grunty najniższej klasy, niezalesione, bez dostępu do drogi, w północno-zachodniej części województwa. Natomiast na obszarze Jury Krakowsko-Częstochowskiej ceny gwałtownie rosną.

W Tatrach ceny gruntów rolnych nie przekraczają ok. 20 złotych za m2, jednak nic nie da się na nich wybudować. Miejscowi Górale nie pozbywają się zresztą tak łatwo ziemi. Sprzedają jedynie działki emigrantów przebywających za oceanem. W Nowosądeckiem pole nad jeziorem kosztuje 8 zł/m2. Trudno jednak liczyć na szybki zysk z obrotu ziemią rolną, bo dla inwestora liczy się to, co gmina ma wpisane w planie zagospodarowania przestrzennego.

Na rynku nieruchomości w Łodzi od kilku lat jest bessa. Mieszkaniami jeszcze się handluje, ale z działkami budowlanymi i rolnymi jest już gorzej. Działki rolne osiągają ceny 10-15 zł/m2, zaś działki budowlane kosztują od 40 zł (20-30 km od Łodzi) do 70 zł/m2. Inwestorzy nie są zainteresowani lasami, chętniej pytają o ziemię rolną. Nie kupują jej jednak z przeznaczeniem pod uprawę, lecz chcą przeznaczyć je na cele rekreacyjne, na stadniny koni lub, jeśli jest staw, na połów ryb.

Ludzie zaczynają interesować się gruntami V-VI klasy, w związku z projektem tzw. ustawy leśnej. Jest tam zapis mówiący o tym, że za zalesienie własnymi siłami jednego hektara można dostać od skarbu państwa do 150 zł. Takie grunty w województwie łódzkim są w okolicach Radomska, Pajęczna, Wieruszowa i Opoczna.

Pewne zainteresowanie zauważa się też na rynku nieruchomości rekreacyjnych, czyli działek, które mogą być wykorzystane np. do budowy obiektów wypoczynkowych. Najwięcej takich nieruchomości jest na oczywiście na Pojezierzu Mazurskim i można powiedzieć, że są one modne od „zawsze”. Grunty rekreacyjne w zależności od lokalizacji, uzbrojenia oraz dostępu do linii brzegowej jeziora (odnośnie Pojezierza) mają różne ceny. Średnio kształtują się one na poziomie od 6 do 50 zł/m2. Najdroższe są oczywiście te z dostępem do jeziora.

Co kupować?

Największą ilością terenów, na których mogą powstawać obiekty komercyjne różnego typu, dysponują: Polskie Koleje Państwowe, Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz Agencja Mienia Wojskowego. W swojej ofercie mają miliony metrów kwadratowych terenów do sprzedania lub wydzierżawienia.

Nie ma już wielu chętnych inwestorów, którzy kupowaliby grunty pod hipermarkety czy stacje benzynowe, wojsko próbuje zainteresować swoimi terenami firmy, które chcą budować centra logistyczne czy zakłady przemysłowej utylizacji odpadów (np. na rozległych terenach po poligonach). Na terenach zajmowanych kiedyś przez wojsko może powstać również zabudowa mieszkaniowa. Agencja Mienia Wojskowego (AMW) proponuje również dostosowywanie koszar na mieszkania czy adaptację obiektów na Mazurach na ośrodki wczasowe (np. w Augustowie). Najtańsze są rozległe tereny, z dala od głównych tras komunikacyjnych (kosztują kilka zł za 1 m2).

Sprzedażą nieruchomości zbędnych kolejarzom zajmuje się Oddział Nieruchomości PKP. Koleje mają obecnie chyba największą liczbę gruntów, które chętnie sprzedadzą prywatnym inwestorom. W 2001 roku PKP miało do sprzedania ok. 850 tys. m2 gruntów niezabudowanych. Najwięcej terenów należących do kolei znajduje się przy liniach kolejowych i na obrzeżach miast. Te są najtańsze. Można je kupić już od 5 zł za 1 m2. Najdroższe tereny są przy dworcach, w centrach dużych ośrodków. Tam 1 m2 działki kosztuje nawet ponad 600 zł. Takie grunty, już przeznaczone do sprzedaży, to np.: działka przy ul. Filipa w Krakowie (centralna lokalizacja w mieście), teren w Suchaczu nad Zalewem Wiślanym (na cele rekreacyjne), grunt przy ul. Jana z Kolna w Sopocie (położony przy al. Niepodległości) oraz działka przy ul. Morskiej w Gdyni (ze względu na lokalizację w pobliżu trasy E 27 – na Szczecin).

Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa (AWRSP) przejmuje mienie po zlikwidowanych Państwowych Gospodarstwach Rolnych oraz nieruchomości rolne z Państwowego Funduszu Ziemi. Grunty te mogą być sprzedawane w części lub całości, mogą być wydzierżawiane osobom prywatnym albo firmom, wnoszone do spółek, przekazywane w zarząd lub powierzane wybranemu administratorowi. Nieruchomości mogą być też przekazane nieodpłatnie gminom na cele związane z inwestycjami infrastrukturalnymi. Gminy korzystają z tej możliwości, przygotowując np. uzbrojone grunty pod budownictwo mieszkaniowe.

AWRSP prowadzi również rejestr sprzedaży i dzierżawy nieruchomości gruntowych cudzoziemcom oraz spółkom z udziałem kapitału zagranicznego. Do tej pory największym zainteresowaniem inwestorów zagranicznych cieszyły się ziemie położone na terenach Polski północnej i zachodniej. Można się spodziewać, że wejście tam tychże inwestorów może ożywić gospodarkę rolną.

Cena ziemi rolnej w Polsce jest niska – kilka a nawet kilkanaście razy niższa niż w krajach Unii Europejskiej. Głównymi powodami takiego stanu są: mała opłacalność produkcji rolnej oraz brak jasnej polityki restrukturyzacji rolnictwa. Niektórzy politycy obawiają się, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej taki stan może doprowadzić do masowego wykupywania ziemi rolnej w Polsce przez obywateli UE.

Jak zdrożały grunty na skutek dużych inwestycji w ciągu ostatnich 6 lat (do 2001 r.):

- Warszawa, ul. Popularna: z 40 do 350 dolarów za 1 m2;
- Janki, trasa z Warszawy do Katowic i Krakowa: z kilku do ponad 100 dolarów;
- Błonie, trasa Władywostok-Lizbona: z 12 do 25 dolarów;
- Mszczonów, ok. 50 km od Warszawy: z 1,5 do 20 dolarów;
- Tarnowo Podgórne k. Poznania: z kilku do 100 dolarów;
- Wrocław, trasa wylotowa na Warszawę: z 12 do 40 dolarów.

Inwestorzy najbardziej poszukują działek w centrach miast – pod biurowce, hotele, obiekty handlowe. Pojawia się również zainteresowanie terenami przy trasach komunikacyjnych, nadającymi się np. na magazyny. Tereny bardziej oddalone, a więc te tańsze, są obiektem zainteresowania inwestorów planujących budowę zakładów przemysłowych.

Polski rynek gruntów i innych nieruchomości będzie zmieniał się na wzór rynków w krajach europejskich, stanie się bardziej uporządkowany. W obrocie ziemią Polacy nabierają coraz większego doświadczenia, rynek obsługiwany jest przez coraz lepszych fachowców. Gminy coraz lepiej gospodarują posiadanymi terenami, doceniając coraz bardziej wartość majątku, którym dysponują. Prawdopodobnie ceny gruntów komercyjnych będą w najbliższych latach spadać, poza tymi o najatrakcyjniejszych lokalizacjach.

Źródło: Elfin